46 Doroczna Wystawa Okręgu Świętokrzyskiego Związku Polskich Artystów Fotografików
Po raz 46 Koleżanki i Koledzy zrzeszeni w Okręgu Świętokrzyskim ZPAF zaprezentują swoje prace w „Galerii u Strasza” funkcjonującej przy Wojewódzkim Domu Kultury im. Józefa Piłsudskiego w Kielcach. Zostaną wyeksponowoane fotogramy 33 uczestników, wykonane w różnych technikach i reprezentujące szerokie spektrum tematyczne. Wydarzenie upamiętnia okolicznościowy katalog. Podczas wernisażu zostaną także zaprezentowane dwa kalendarze: multitematyczny „Kolekcja/Collection ZPAF 2026” oraz „Akt/Nude ZPAF 2026” – edycja limitowana 51 egz.
Otwarcie: 13 grudnia 2025 roku (sobota).
Godzina: 17.00.
Miejsce: "Galeria U Strasza”. Wojewódzki Dom Kultury im. Józefa Piłsudskiego
Wejście od ul. ks. Piotra Ściegiennego 2.
SŁOWO WSTĘPNE DO KATALOGU
Jeśli podróżnik nie pisze listów do domu – jest uciekinierem. Pocztówka, lub jak mawiali nasi antenaci – odkrytka, jest listem specjalnym. Taką właśnie funkcję pełni fotografia i nie ważne, czy jesteśmy na Aruba, czy w głębi naszej osobistej depresji (tak czy owak wizualizowanej). Jeśli wystawiamy te fotografie na pokaz, to w jakiś tajemny sposób wysyłamy listy do naszego wspólnego domu, którym jest nasza, mniej lub bardziej lokalna, kultura. Oczywiście, że dzisiejsza kultura jest bardziej klikalna niż materialna, tym więcej cieszy, że listy z wypraw potrafią się dziś ucieleśnić w formie książki, wystawy, lub choćby pocztówki.
W moim domu stoi w katalogach kilkanaście tysięcy pocztówek wysyłanych z każdego zakątka świata do moich babć i dziadków, do moich rodziców, ale i do mnie także. Dzięki temu wiem kiedy i jaki Świat runął w gruzach, wiem jakie Światy dzięki temu mogły rozpocząć swoją podróż po Wszechświecie, który z nich umarł w połogu, a które umrą wraz ze mną. Każde z tych zdjęć, które w postaci pocztówki przywędrowało przez granice, przepłynęło morze, lub choćby tylko na rowerze wraz z listonoszem przyjechało porankiem, każda z tych pocztówek miała swoje miejsce, czas i osoby dramatu.
Oto 33 podróżników, którym listy do domu objawiły się naocznie, być może przeczuwali je tylko, a może się im wyśniły. Jest tu zapis metaforyczny, jest lęk, jest w końcu humor wisielczy i trochę banalnej codzienności. Znajdziecie tu wszystko o czym wyżej: czas, miejsce i osoby połączone tasiemką w plik, który być może natchnie kogoś, żeby też wysłał komuś pocztówkę. Stąd, tam. Gdziekolwiek nie bywałby podróżnik jest podróżnikiem tylko wtedy, jeśli pisze do domu, a choćby i pocztówki.
Autor: Jarosław Łukaszewicz
Serdecznie wszystkich zapraszamy!



